Dlaczego mamy ochotę na słodkości?

Zastanawiacie się czasami dlaczego mamy ochotę na słodkości? Smak słodki to ulubiony smak większości osób, a szczególnie dzieci. Słodycz kojarzy nam się z energią, radością, przyjemnością. Przyczyn naszej miłości do słodkości, powinniśmy upatrywać się w naszych przodkach. Produkty bardzo słodkie (owoce) były czymś pożądanym w czasach prehistorycznych (ze względu na jego deficyt). Takie pożywienie dawało niemal natychmiastowy zastrzyk energii. Nasi prehistoryczni krewni wykształcili (w toku trwania ewolucji) mechanizm, który “przekonuje” nas do wybierania smaku słodkiego.

W dzisiejszych czasach, mamy nadmiar słodkości. Łatwo dostępne pożywienie bogate w cukry proste, nie jest korzystne dla naszego  zdrowia (właśnie ze względu na jego nadmiar), jednak ewolucyjnie wykształcona preferencja tego smaku w nas pozostała. 

Ośrodek przyjemności 

Mechanizm, o którym wspomniałam wyżej, jest bardzo prosty. Mózg nagradza nas (wydzielaniem endorfiny – hormonu szczęścia) za to, że spożywamy, a tym samym dostarczamy mu cukier. Pobudza wówczas ośrodek przyjemności. Czujemy się wtedy bardziej rozluźnieni, weselsi. W ten sposób uzależniamy się od cukru. Nasze ciało domaga się uczucia, jakie wywołuje spożycie słodkich przysmaków. Jednak im częściej “drażnimy” nasz ośrodek przyjemności, tym odczucia wywołane tym działaniem są mniejsze. Organizm potrzebuje tego doznania, więc spożywa coraz więcej cukru. Z całą pewnością mechanizm ten nie działa jednakowo u wszystkich, ale sami przyznacie, że im częściej zjadacie słodkie przekąski, tym częściej macie ochotę na słodycze. 

Poziom glukozy we krwi

Istnieje jeszcze jeden mechanizm, przez który trudniej nam odstawić słodycze. Jest to tzw. huśtawka glikemiczna. Im więcej spożyjemy słodyczy w krótkim czasie, tym bardziej podniesiemy poziom glukozy we krwi i tym szybszy i potężniejszy będzie jej spadek. Z kolei im niższy poziom glukozy we krwi tym mamy większą ochotę na słodkości. Huśtawka rozpędza się i im większego nabierze pędu, tym trudniej ją zatrzymać. 

Oba powyższe mechanizmy działają podobnie u wszystkich, w tym dzieci. Co więcej, dzieci nie są świadome konsekwencji, jakie niesie za sobą nadmierne spożycie słodyczy. Ponadto ich silna wola w tym aspekcie wydaje się bardzo mała. Dlatego tak ważne jest dozowanie słodyczy. Jeśli dziecko nie uzależni się od cukru, nie będzie miało ochoty na niego zbyt często. 

Jak nie uzależnić dziecka od cukru? 

Przede wszystkim zachować umiar w diecie dziecka, ale i naszej. Jeśli dziecko będzie widziało, że jemy słodycze, to ono też będzie chciało. 

Kolejna kwestia to regularne spożywanie posiłków. Jeśli dziecko będzie regularnie spożywało posiłki, to wahania glikemiczne nie będą rosły, a tym samym apetyt na słodkości będzie mniejszy. 

Czasami dzieci jedzą słodkie przekąski z nudów. Zadbajmy więc o to, aby dzieci się nie nudziły. Nawet kilka minut wspólnej zabawy może odwrócić uwagę dziecka na inne tory. 

Stosowanie substytutów cukru, może być pewnym sposobem na poradzenie sobie z dziecięcą ochotą na słodycze. W tym artykule pisałam o jednej takiej substancji. Natomiast całą resztę substancji słodzących opiszemy już niebawem. Śledźcie naszą stronę i social media, aby być na bieżąco. 

Milena Żebrowska – inżynier żywienia człowieka i oceny żywności.

Działania Fundacji “Mlekiem Mamy” są możliwe dzięki Waszym darowiznom. Jeżeli otrzymałaś wsparcie lub wiedzę i chcesz wyrazić swoją wdzięczność, albo Twoje idee są spójne z misją Fundacji – dołącz do naszych Darczyńców. Pomóż Zespołowi Fundacji realizować jej cele statutowe.

Wesprzyj nas

Źródła: 

  1. Paulina Chęć: Uzależnienie od słodyczy i fast food. Prezentacja wykładowa. 
  2. Jak cukry niszczą nasz mózg. „Newsweek” 19/2016 maj 2016 rok.
  3. Natalia Wieteska: uzależnienie od słodyczy. Poradnictwo rodzinne. Luty 2014, numer 1. 
  4. Obrazek wyróżniający: zdjęcie z pixabay.com.