Letnie rozszerzanie diety
Podziel się
Wakacje to doskonały czas na rozszerzanie diety. Świeże owoce i warzywa są łatwo dostępne. Nawet w większym mieście znajdują się bazary i targowiska, gdzie rolnicy/producenci sprzedają lokalne, dobrej jakości produkty. Z drugiej strony jednak wielu rodziców martwi się, w jaki sposób przygotować posiłki dla niemowlaka na wakacyjny wyjazd. Niektórzy nawet rezygnują z podróży tylko dlatego, że boją się o dostępność świeżych produktów. Jednak czy rodzicielstwo naprawdę wymaga od nas aż takiego poświęcenia?
Prosto z krzaczka
Może nie zupełnie prosto z krzaczka, ponieważ nawet z własnego ogródka owoce i warzywa trzeba dokładnie myć przed jedzeniem. Produkty, które zostały zebrane, tuż przed spożyciem są najlepsze i najzdrowsze. Witaminy są dość labilne, w związku z tym długie magazynowanie i intensywna obróbka powodują straty tych substancji. Nie bój się podawać dziecku świeżych owoców i warzyw. Sporo z nich możesz podać bez gotowania, czy pieczenia. Jeśli produkty są twarde, to możesz je zetrzeć albo zblendować. Unikaj jedynie soków owocowych do pierwszych urodzin dziecka. Mają słodki smak i mogą okazać się bardziej atrakcyjne niż mleko, czy woda.
Agroturystyczna sielanka
Wiele rodzin z małymi dziećmi wybiera agroturystykę na letni wypoczynek. Plusem urlopu w takim miejscu jest kameralna atmosfera i indywidualne podejście do gościa. Właściciele takich miejsc często posiadają własne warzywniki, sady czy zwierzęta. Z całą pewnością, nie musisz się tam martwić o dostęp do świeżych produktów. Już podczas telefonicznej rezerwacji warto zapytać, czy będzie dostęp do dobrej jakości produktów dla dziecka oraz czy będzie możliwość przygotowania posiłku.
Dobry hotel nie jest zły
Jeśli wolisz wypoczynek w hotelu, gdzie jest basen, siłownia i sauna to nic straconego. Wiele hoteli szczyci się tym, że są przyjazne dla rodzin z dziećmi. Warto szukać noclegu właśnie w takim miejscu. Jestem przekonana, że większość z nich będzie mogła przygotować posiłek odpowiedni dla starszego niemowlaka. Jedynym minusem takiego rozwiązania jest to, że nie mamy pewności, skąd pochodzą produkty. Często właściciele hoteli kupują warzywa i owoce słabszej jakości ze względu na koszty. Nie dajmy się też zwariować. Marketowe warzywa nie zaszkodzą naszemu dziecku, po powrocie z wakacji, można przecież wrócić do swoich nawyków.
A co z jedzeniem na mieście?
Wakacje to czas, kiedy branża gastronomiczna ma pełne ręce roboty. Wiele osób, bez względu na to, czy wyjeżdża na urlop, czy też nie, chętnie odwiedza różnego rodzaju restauracje i inne lokale gastronomiczne. Co wtedy z małym dzieckiem i rozszerzaniem jego diety? Jeśli twoje dziecko chętnie sięga po jedzenie z talerzy rodziców, to wybieraj lepszej jakości restauracje i pozwól mu ucztować razem z wami. Warto sprawdzić w internecie czy restauracja ma w swojej ofercie posiłki dla małych dzieci. Możesz poprosić, aby kuchnia przygotowała posiłek odpowiedni dla twojego dziecka.
Co niemowlę może zjeść?
To zależy od etapu, na jakim jest rozszerzanie diety. Jeśli dziecko potrafi już dobrze jeść, możesz zamówić zwykły posiłek dostosowany do jego potrzeb. Najlepiej bez soli, pokrojony, rozgnieciony widelcem, czy podzielony na porcje odpowiednie do tego, aby dziecko wzięło posiłek do rączki. Jeżeli dopiero zaczynasz wprowadzać nowe pokarmy, a niemowlę nie zjada jeszcze złożonych posiłków, możesz przynieść swoje jedzenie odpowiednio przygotowane. W większości lokali nie powinno być problemu z podgrzaniem zupki, czy nawet “słoiczka” dla niemowlaka.
Słoiczkowe szaleństwo
W idealnym życiu każdy niemowlak dostaje warzywa gotowane na parze, pochodzące z ekologicznych upraw, mięso od zwierząt hodowlanych bez antybiotyków i jajka od “szczęśliwych” kurek. Jedzenie pozbawione jest dodatków, w tym soli i cukru. Każdy jest szczęśliwy i zdrowy. Prawda jest jednak taka, że nie żyjemy w idealnym świecie, nasze jadłospisy, czy jadłospisy naszych dzieci, szczególnie tych starszych, są dalekie od ideału. Nie staraj się wychowywać dziecka idealnie. Wychowuj je najlepiej, jak potrafisz w danej chwili. Jeśli jesteś zmęczona, podróżujesz, czy jesteś chora i zwyczajnie nie masz siły na kilkugodzinne przygotowywanie jedzenia, to nie ma nic złego, w zjedzeniu czegoś gotowego. Być może sama od czasu do czasu zjadasz hamburgera albo pizzę i nie ma w tym nic złego. Nie ma też nic złego w podawaniu dziecku gotowego jedzenia ze słoiczka.
Odradzamy jednak stosowanie ich jako główne źródło pożywienia, ponieważ są to produkty przetworzone, zwykle papkowate, a zatem nie uczą jakże ważnej umiejętności, jaką jest żucie. Jednak raz na jakiś czas naprawdę nie zaszkodzą. Jakość produktów dla dzieci jest coraz lepsza. Czasami lepiej kupić “słoiczek”, podgrzać i dać dziecku do zjedzenia niż rezygnować ze wspólnie spędzonego czasu. Co ciekawe, słoiczek z posiłkiem można podgrzać niemal wszędzie. W każdej restauracji możesz poprosić o gorącą wodę w misce, a w hotelach zazwyczaj są czajniki i podstawowe naczynia w każdym pokoju. Jeśli wybierasz się na wycieczkę i nie będziesz w żadnym lokalu, to możesz zabrać ze sobą wrzątek w termosie i miseczkę do podgrzewania takiego posiłku.
Małe grzeszki
Wakacje to czas mniejszych lub większych przyjemności. Jedzenie powinno być jedną z nich. Zdrowe posiłki są zazwyczaj bardzo atrakcyjne, jednak każdy ma czasem ochotę na coś niekoniecznie zdrowego. Dzieci, jako doskonali obserwatorzy, chcą próbować wszystkiego, co jedzą rodzice. Dostosuj więc swoje przekąski do możliwości dziecka. Nie ma nic złego w tym, że od czasu do czasu w diecie niemowlęcia pojawiają się biszkopty, czy chrupki kukurydziane. Nie powinny one stanowić podstawy diety dziecka, ale małe grzeszki nie są niczym złym i szkodliwym. Powinniśmy uczyć dzieci zdrowej relacji z jedzeniem, w której jest miejsce na przekąski, ale podstawą diety są zdrowe posiłki.
Wakacje u rodziny
Wielu młodych rodziców decyduje się na spędzenie urlopu ze swoimi rodzicami. Zarówno dziadkowie, jak i młodzi rodzice są zadowoleni z takiego rozwiązania, ponieważ jedni mogą odrobinę odpocząć od rodzicielskich obowiązków, a drudzy mają dużo czasu, żeby nacieszyć się wnukami. Jednak z punktu widzenia rozszerzania diety, rodzice małego dziecka mogą czuć się zakłopotani i wcale nie wynika to z trudnej dostępności świeżych produktów. Babcia i dziadek na pewno wiedzą, gdzie w okolicy, można kupić dobre warzywa, soczyste owoce, zdrowe mięso, czy jajka od “szczęśliwych” kur.
Pojawić się może inny problem, a mianowicie różnica zdań. Często dziadkowie, sugerując się własnymi doświadczeniami, chcą pomóc młodym rodzicom dobrymi radami. Nie zwracają jednak uwagi na to, że nauka poszła „odrobinę” do przodu i to, co było praktykowane 20-30 lat temu, niekoniecznie wciąż jest aktualne. Młodzi rodzice mogą nie chcieć zboczyć z obranej przez siebie ścieżki w kontekście rozszerzania diety lub wręcz przeciwnie, mogą czuć się zagubieni, ponieważ mając współczesną wiedzę i mniej aktualne porady dziadków, mogą nie wiedzieć, co powinni wybrać. Pojawić się mogą konflikty, a w takich sytuacjach urlop nie będzie należał do udanych.
Aby nie dochodziło do takich sytuacji, warto już na samym początku ustalić zasady. Dobrym zwyczajem jest dać dziadkom, choć odrobinę decyzyjności. Da im to poczucie, że ich doświadczenie i wiedza są potrzebne. Ponadto zaangażują się w swoją część zadania i nie będą tak ochoczo wtrącać się w inne aspekty. Dziadkowie z całą pewnością wezmą na siebie zdobycie zdrowych produktów, przygotowywanie i karmienie dziecka. Jeśli natomiast dojdzie do sytuacji konfliktowych, możesz grzecznie podziękować za radę, ale decyzja i tak należy do rodziców dziecka.
Pamiętaj o nawodnieniu
Bez względu na to, na jakim etapie rozszerzania diety jesteście, pamiętaj o nawodnieniu. Nie tyczy się to jedynie dziecka, ale także rodziców. Pamiętaj, że wasze zdrowie jest równie ważne. Szczególnie w okresie upałów zapominanie o piciu odpowiedniej ilości wody, może was narazić na gorsze samopoczucie, czy nawet omdlenia. Jest to szczególnie niebezpieczne, jeśli rodzic przebywa z dzieckiem w pojedynkę.
Mleko przede wszystkim
Pamiętaj, że na początku przygody ze stałymi pokarmami, to wciąż mleko kobiece lub mleko modyfikowane stanowi główne źródło pożywienia, ale też nawodnienia. Nie musisz się martwić, jeśli dziecko wypija niewielkie ilości wody. Jeśli pije mleko, to jego poziom nawodnienia będzie odpowiedni. W okresie letnim niemowlęta częściej domagają się karmienia piersią, ponieważ chce im się pić. Rozszerzanie diety, a szczególnie początek tego procesu to przede wszystkim nauka smaków i trenowanie umiejętności żucia. Pod żadnym pozorem nie zmuszaj dziecka ani do picia, ani do jedzenia. Zmuszanie niemowlęcia do spożywania czegokolwiek, budzi w nim negatywne skojarzenia i może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.
Rozszerzanie diety nie powinno być problemem, a przygodą. Nawet w czasie wyjazdu da się zorganizować zdrowe posiłki dla niemowlęcia, czy starszego dziecka. Wiele lokali gastronomicznych czy hoteli, pomoże młodym rodzicom nakarmić dzieci zdrowym jedzeniem pozbawionym cukru czy soli. W tym czasie warto sięgnąć też po owoce i niektóre warzywa, które nie wymagają dodatkowej obróbki poza myciem, czy obrania, a w kryzysowych sytuacjach można posłużyć się gotowymi potrawami ze słoiczków. Pamiętaj o czytaniu składów, bo czasami produkty dla dzieci, mają niepotrzebny dodatek cukrów prostych.
Milena Żebrowska – inżynier żywienia człowieka i oceny żywności.